Artykuł sponsorowany

Kiedy wózek z baterią litowo-jonową ma sens w budownictwie i logistyce

Kiedy wózek z baterią litowo-jonową ma sens w budownictwie i logistyce

Decyzja o wyborze napędu w firmach budowlanych i logistycznych sprowadza się zazwyczaj do rozstrzygnięcia jednego dylematu. Z jednej strony przedsiębiorstwa szukają sposobów na maksymalne ograniczenie przestojów sprzętu, z drugiej zależy im na uproszczeniu codziennej obsługi i redukcji wymagań infrastrukturalnych. Wykorzystanie technologii litowo-jonowej całkowicie zmienia podejście do zasilania floty. Zamiast planować długie cykle ładowania po zakończeniu pracy, operatorzy mogą odzyskiwać energię w trakcie krótkich przerw. Zaledwie kilkanaście minut podłączenia do sieci w czasie pauzy śniadaniowej wystarcza, aby wyraźnie wydłużyć czas operacyjny maszyny. To rozwiązuje problem uciążliwej wymiany ciężkich akumulatorów kwasowo-ołowiowych, co bezpośrednio przekłada się na płynniejszą organizację logistyki w systemie wielozmianowym.

Zalety w pracy wielozmianowej i granice zastosowań technologii Li-Ion

W procesach o wysokiej intensywności, obejmujących przeładunki towarów na kilku zmianach, kluczowe staje się utrzymanie ciągłości pracy. Tradycyjne floty wymagają wyznaczonych akumulatorni oraz dodatkowego personelu do wyciągania i podłączania ciężkich baterii kwasowych. Wprowadzając do floty wózek widłowy litowo jonowy, firma zyskuje sprzęt gotowy do działania bez konieczności planowania przerw na serwis baterii. Technologia ta wytrzymuje od 3000 do 5000 cykli ładowania, co obniża długoterminowe koszty eksploatacji floty. Co ważne, okazjonalne doładowywanie baterii nie wpływa negatywnie na jej żywotność. Operator może uzupełnić energię z poziomu 50% do 80% w zaledwie 15 do 30 minut. Pełny cykl ładowania zamyka się zazwyczaj w czasie od jednej do dwóch godzin.

Rozwiązanie to ma jednak swoje fizyczne granice, co staje się widoczne na placach budowy i zewnętrznych składach materiałów. Środowisko pełne pyłu, duża wilgotność oraz nierówne podłoże zwiększają ryzyko uszkodzenia delikatnych komponentów elektronicznych. Dodatkowo zasięg na jednym ładowaniu wynosi zazwyczaj około sześciu do ośmiu godzin ciągłej pracy. Wymusza to regularne powroty do stacji dokującej, co przy rozległych terenach budowlanych i długich dystansach przejazdowych obniża efektywność logistyki ze względu na konieczność częstych zjazdów pod ładowarkę. Z tego powodu technologia Li-Ion dominuje w zamkniętych przestrzeniach, a jej adaptacja w surowym terenie wymaga starannego zaplanowania punktów zasilania.

Zderzenie napędów spalinowych z elektrycznymi w realiach magazynowych

Zestawienie maszyn elektrycznych z modelami napędzanymi silnikami Diesla lub gazem LPG uwypukla różnice w ich naturalnym środowisku pracy. Pod względem higieny pracy brak jakichkolwiek emisji spalin gwarantuje całkowicie bezpieczną pracę wewnątrz hal magazynowych. Przedsiębiorstwa nie muszą inwestować w kosztowne systemy wentylacji wyciągowej, które są obligatoryjne przy użytkowaniu maszyn spalinowych w zamkniętych obiektach. Zauważalnie niższy poziom hałasu ułatwia komunikację między pracownikami na rampie załadunkowej, co bezpośrednio przekłada się na bezpieczeństwo i zmniejsza liczbę wypadków.

Maszyny spalinowe zachowują jednak przewagę w obszarach, gdzie brakuje równej posadzki przemysłowej. Gwarantują zdecydowanie lepszą trakcję w błocie, na żwirze czy nierównościach placu budowy. Oferują także niezależność od infrastruktury elektrycznej, ponieważ tankowanie butli lub zbiornika paliwa trwa zaledwie chwilę i maszyna może natychmiast wrócić do wielogodzinnych zadań w terenie. Z kolei w przypadku logistyki wewnątrz zakładowej prym wiodą urządzenia akumulatorowe. Dostarczając flotę do przedsiębiorstw o takim profilu, firma EDDI COMPLEX opiera się na rozwiązaniach marki Lonking, co w połączeniu z zapleczem serwisowym zabezpiecza ciągłość operacji na halach. Elastyczne doładowywanie okazjonalne dopasowuje się do zmiennej intensywności zadań na rampach, eliminując przestoje techniczne w momentach największego spiętrzenia dostaw.

Ostateczna decyzja o wyborze sposobu zasilania floty transportowej nie powinna opierać się wyłącznie na aktualnych trendach technologicznych. Głównym kryterium zawsze pozostaje specyfika codziennych zadań, rodzaj obsługiwanego podłoża oraz możliwości adaptacji lokalnej sieci elektrycznej do wysokich poborów mocy przez ładowarki. W nowoczesnych centrach dystrybucyjnych i zamkniętych magazynach przewaga szybkich cykli ładowania i zerowej emisji jest bezdyskusyjna. Z kolei na otwartych placach budowlanych tradycyjne napędy spalinowe wciąż bronią się wyższą odpornością na warunki atmosferyczne i niezależnością od kabli. Właściwa kalkulacja całkowitych kosztów posiadania musi uwzględniać nie tylko cenę zakupu maszyny, ale przede wszystkim przewidywany czas jej bezawaryjnej pracy w konkretnym środowisku.